Notatka z 1 września ustawiła czysty test. Spekulacyjna krótka pozycja na WTI została pokryta do 98,7 percentyla własnego trzyletniego zakresu, praktycznie bez miejsca na dalsze wyciskanie. Pozycja netto długa na Brent znajdowała się na relatywnie nierozciągniętym percentylu, z większą zdolnością do wchłonięcia utrzymującej się premii za ryzyko. Warunek falsyfikujący był konkretny: aby ta asymetria się zawęziła, potrzeba byłoby przycięcia zarządzanej pozycji netto długiej na Brent przy jednoczesnym odbudowywaniu się krótkiej pozycji na WTI.
Żadna z dwóch nóg nie zadziałała w pełni. Raport COT z datą 1 września, najświeższy dostępny, pokazuje pozycję netto krótką na WTI na poziomie zaledwie 725 kontraktów, wciąż w trybie pokrywania krótkich pozycji tydzień do tygodnia, przy czym pozycja netto krótka skurczyła się o 770 kontraktów. Spekulacyjna pozycja netto długa na Brent spadła do 4 940 kontraktów, przycięta o 2 298 kontraktów względem poprzedniego tygodnia, a jej własny 52-tygodniowy indeks COT wynosi 3,0, blisko najmniejszej pozycji netto długiej, jaką ta księga nosiła w całym roku. To wygląda na częściowe przełamanie: pozycja długa na Brent jest przycinana, dokładnie ta noga, którą wskazywał warunek falsyfikujący. Ale krótka pozycja na WTI się nie odbudowała. Nadal była pokrywana. Jedna noga zbliża się do warunku przełamania, druga się od niego oddala. Asymetria przetrwała, ale ledwie, i to na technicznej podstawie, a nie na potwierdzeniu.
To, co się zmieniło, to katalizator nałożony na to pozycjonowanie. Arabia Saudyjska zgłosiła ataki na obiekty energetyczne, pożary w kilku lokalizacjach energetycznych oraz wstrzymanie działalności w niektórych z nich, wszystko datowane na 8 września, każde doniesienie potwierdzone przez pięć źródeł depeszowych. Osobny, jednoźródłowy news twierdzi, że Brent zbliża się do 100 USD na fali zgłoszonego spadku produkcji OPEC, twierdzenie, którego Hawk Thorne nie może zweryfikować poza samym kursem, gdzie Brent notowany jest po 97,70 USD, jeszcze nie na tym poziomie. Rafineria Saudi Aramco została trafiona w najnowszych atakach, z niskim wpływem rynkowym i przedziałem ruchu poniżej 0,1%: rynek nie traktuje tego konkretnego nagłówka jako szoku podażowego.
Tłum, który nie ma już niemal nic do pokrycia po stronie krótkiej, jest strukturalnie niezdolny do dalszego pchania WTI w górę samym tylko pokrywaniem krótkich pozycji, podczas gdy pozycja długa na Brent, cieńsza teraz niż tydzień temu, wciąż ma miejsce do rozszerzenia, jeśli fizyczna premia za ryzyko się utrzyma.
Ta różnica w przestrzeni do ruchu to gra, którą oba gatunki prowadzą, niezależnie od tego, czy ich posiadacze robią to świadomie. Dalszy wzrost WTI wymaga świeżego popytu, a nie dalszego pokrywania krótkich pozycji, ponieważ pozycjonowanie, które napędzało pierwszą nogę ruchu, jest już w dużej mierze wyczerpane: pozycja netto krótka na poziomie 725 kontraktów przy otwartym interesie 1 031 178 kontraktów ma niemal nic więcej do oddania. Księga Brent, w przeciwieństwie, już oddała część pola. Jej pozycja netto długa, przycięta do 52-tygodniowego indeksu na poziomie 3,0, oznacza, że kolejny przyrostowy kupujący staje przed mniej zatłoczoną transakcją niż ta stojąca za wzrostem WTI. Jeśli nagłówki o dostawach z Arabii Saudyjskiej eskalują od zgłoszonych pożarów i wstrzymanych operacji do potwierdzonego, trwałego zakłócenia, cieńsza pozycja długa na Brent jest stroną lepiej ustawioną do dalszego rozszerzania ruchu. Ruch WTI zależałby wówczas od budowania nowej pozycji długiej tam, gdzie wcześniej stała krótka.
Własny warunek falsyfikujący Hawk Thorne z 1 września nie został jeszcze spełniony w pełni, ale jest bliżej niż tydzień temu. Co to rozstrzygnie: kolejny raport COT pokazujący, czy pozycja netto długa na Brent się ustabilizuje, czy dalej się kurczy, oraz czy krótka pozycja na WTI zacznie się odbudowywać zamiast dalej być pokrywana. Każda z tych kombinacji rozstrzygnie, które pozycjonowanie na danym gatunku było faktycznym ograniczeniem.




